ZŁOŚĆ W CZASACH ZARAZY

Kiedy ogłoszono kwarantannę, zapewne wielu z nas poczuło pewnego rodzaju ulgę graniczącą z euforią (Nareszcie spędzę więcej czasu z rodziną! Nareszcie nadrobię zaległości w domu! Nareszcie będę mieć czas dla siebie!). Szybko jednak przyszedł czas na lęk i niepokój (Co ze mną będzie? Co z nami będzie? Kiedy to się skończy? Jak to się skończy?). Dzisiaj trwa czwarty tydzień kwarantanny i zapewne masz jej już dość.  Rodzi się w Tobie frustracja, narasta złość, kipi irytacja.

Jeśli Twoje emocje podążają właśnie w tym kierunku, przeczytaj ten artykuł, aby zrozumieć co się dzieje i co możesz z tym zrobić.

Czym jest złość?

Złość to emocja o bardzo szerokim wachlarzu, począwszy od lekkiej irytacji, poprzez gniew, aż po nienawiść. Może być bardzo destruktywną emocją wymierzoną zarówno do wewnątrz (autodestrukcja) jak i na zewnątrz (destrukcja otoczenia).

Sytuacja kryzysowa, w jakiej obecnie się znajdujemy może wyzwalać w nas całe spektrum negatywnych emocji. Złościmy się na to, co się dzieje wokół nas; patrzymy podejrzliwie na innych ludzi, którzy mogą być potencjalnymi nosicielami wirusa; denerwujemy się na kłócących się, zamiast stawiających czoła problemom, polityków; oskarżamy powracających z zagranicy rodaków; aż wreszcie mamy żal do losu, że tak nas potraktował. Nakręceni spiralą złości nie dostrzegamy jednej zasadniczej rzeczy. Złościmy się na coś, na co zupełnie nie mamy wpływu.

Po co złościć się na coś, co jest poza nasza kontrolą?Jedyne co możemy zrobić w obecnej sytuacji to zachować spokój i jak najlepiej dostosować swoje życie to zmiany jaka nastąpiła. To bardzo ważne dla zdrowia psychicznego, którego jednym z wymiarów jest właśnie akceptacja sytuacji i tego, że nic w życiu nie jest pewne i może się w każdej chwili zmienić. Nie chodzi tutaj o akceptację rozumianą jako obojętność na to, co się wokół nas dzieje, ale o zrozumienie sytuacji i szukanie najlepszych dostępnych form poradzenia sobie z nią.

Jak przestać się złościć?

Pierwszy krok może wydawać się nieco paradoksalny. Aby bowiem przestać się złościć, trzeba dać sobie prawo do przeżywania złości. Wbrew pozorom, to nie jest takie proste. Zwykle przeżywając silne emocje irytacji, złości, gniewu odczuwamy jednocześnie, albo zaraz po, wyrzuty sumienia, które dodatkowo potęgują naszą złość. Tymczasem akceptacja swoich emocji jest jednym z pierwszych kroków zapanowania nad nimi. Nie oznacza to, że masz pozwolić na to, aby złość Cię zdominowała. Oznacza to tylko tyle, że masz prawo czuć się źle, masz prawo przeżywać frustrację, masz prawo być zły i to nie czyni Cię złym człowiekiem. Prawo do przeżywania emocji jest częścią człowieczeństwa. Dlatego jednocześnie musisz pamiętać, że inni również mają prawo do odczuwania negatywnych emocji.

Świadomość swojego prawa do przeżywania emocji to jednak nie wszystko. Kolejnym równie istotnym krokiem jest nazwanie tego, co przeżywasz. Wielu z nas, przeżywając silne emocje, poddaje się im pozwalając na to, aby to one nami rządziły. W efekcie tego tracimy panowanie nad sobą, pokazując światu swoją słabość. Wszystko dlatego, że nie jesteśmy świadomi tego co przeżywamy. Zupełnie tak, jakbyśmy chcieli znaleźć coś po ciemku. Nazwanie tego co przeżywamy, to jak zaświecenie światła i uzyskanie szansy na znalezienie tego czego szukamy.

Kiedy czujesz, że targają Tobą silne emocje, powiedz sobie w myślach „Czuję złość”, „Jestem zdenerwowany”, a wtedy Twój mózg dostanie sygnał, że jesteś świadomy tego co się dzieje i uruchomi procedurę racjonalnego zachowania się. Kiedy zaś nie nazwiemy swojej emocji, zachowamy się instynktownie, a przez to nie zawsze adekwatnie do sytuacji.

Pamiętaj, że kiedy nazywasz swoje emocje, wszystko staje się bardziej klarowne, przejrzyste i świadome. Możesz mieć bowiem kontrolę tylko nad tym czego jesteś świadomy. Jeśli coś jest poza Twoją świadomością, jest też poza Twoją kontrolą.

Jak okiełznać złość?

Każdy z nas przeżywa złość na swój sposób. Niektórzy są bardziej ekspresyjni w wyrażaniu tej emocji, zaś inni tłumią ją w sobie (co niestety skutkuje nadmiernym wydzielaniem katecholamin tj. hormonów stresu, które to prowadzą do bardzo poważnych chorób tj. choroba wieńcowa, zawał serca, migreny, choroby skóry, a nawet nowotwory).

Sposoby radzenia sobie ze złością są różne i trzeba znaleźć najlepsze dla siebie strategie. Oto niektóre z nich:

  1. Nie karm złości

Czy kojarzysz grę w węża? Wędrując po ekranie swojego smartfona zjadasz pojawiające się małe kwadraciki, dzięki którym rośniesz. Podobnie jest z gniewem, kiedy go dokarmiasz, on rośnie i staje się co raz silniejszy.

Co jest pokarmem dla gniewu? Nasze MYŚLI, które podpowiadają nam, że ktoś nas znieważył, obraził, zranił, pokonał, oszukał. Takie poczucie krzywdy powoduje, że trudno osiągnąć spokój i szczęście. Brak szczęścia z kolei potęguje w nas złość.

Wyzwanie dla Ciebie:Wyeliminuj ze swojego monologu wewnętrznego wszystkie myśli o charakterze obwiniania innych. Poczujesz prawdziwą ulgę, kiedy zaczniesz patrzeć na świat przez okulary obiektywnego obserwatora rzeczywistości. Nie karm złości, prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku ze spokojem i opanowaniem.

  1. Przekieruj energię złości na coś pożytecznego

Złość jest jak sącząca się trucizna, zabija od środka, dlatego trzeba się szybko jej pozbyć. Nie ma nic złego w tym, że dasz upust swojej złości, chodzi tylko o to, aby kierunek wyrażania Twojej złości był właściwy.

Wyzwanie dla Ciebie: Kiedy poczujesz, że wzbiera w Tobie złość, znajdź odpowiednią dla siebie aktywność, która pozwoli Ci ją odreagować (ćwiczenia fizyczne, praca w ogrodzie, spacer, praca twórcza, gotowanie etc.). Ważne, aby szybko wychwycić wzbierającą emocję i ukierunkować ją na odpowiednie tory.

  1. Stosuj relaksację

Złość jest emocją mocno naruszającą równowagę w naszym organizmie. Dlatego jedną z najlepszych technik przywracających stan równowagi, jest technika oddechowa. Czasami mówimy „weź na wstrzymanie”. I dokładnie to należy zrobić, kiedy ogarnia Cię złość: wziąć głęboki wdech (licząc przy tym w myślach do 4), wstrzymać go przez chwilę (licząc do 7), a następnie powoli wypuścić powietrze (licząc do 8).  Dobrze też przy tym wyobrazić sobie, że za każdym razem gdy robisz wdech- wdychasz spokój, a kiedy robisz wydech- wydychasz złość. Dla wzmocnienia efektu, możesz wyobrazić sobie, że złość ma kolor czerwony, a spokój zielony.

Inna, równie skuteczna w radzeniu sobie ze złością technika wizualizacji, polega na tym, aby wyobrazić sobie swoją złość jako czarne powietrze, które masz w płucach. Następnie całe to powietrze wdmuchujesz do białego balonika i kiedy zrobi się on już cały czarny, puszczasz go, aby odleciał.

Kiedy chcesz odreagować złość i przywrócić równowagę emocjonalną, zachęcam Cię też do wsłuchania się w dźwięki utworu, który uznany został za najbardziej relaksujący utwór świata: „Weightless”w wykonaniu zespołu Marconi Union (znajdziesz na YT).

  1. Pokonaj złość dobrym nastrojem

Pamiętasz jak na lekcji chemii nauczyciel mieszał w menzurce różne substancje i one dawały jakąś określoną reakcję chemiczną? Np. mieszając kwas z zasadą doprowadzał do neutralizacji czyli zmiany pH środowiska reakcji.

Nasz organizm to również takie laboratorium, w którym zachodzą różne procesy chemiczne. Kiedy się złościsz, w organizmie uwalniają się hormony stresu tj. adrenalina, noradrenalina, kortyzol. Z taką mieszanką wybuchową łatwo wybuchnąć prawda?

Dlatego podobnie jak nasz nauczyciel na lekcji chemii, my również możemy szalejące po organizmie hormony stresu, wymieszać z hormonami szczęścia czyli endorfinami, które zneutralizują negatywne emocje.

Wyzwanie dla Ciebie:Pokonaj złość endorfinami. Jeśli lubisz to ćwicz. Aktywność fizyczna to największy producent endorfin. Jeśli wolisz bardziej kanapowy tryb życia, oglądaj komedie(polecam komedie francuskie, u mnie zawsze działają), oglądaj kabarety(„lecznicze właściwości” ma kabaret Hrabi),  słuchaj muzyki(sporządź swoją playlistę, która wprawia Cię w dobry nastrój i podnosi na duchu), bądź wdzięczny(znajdź codziennie chociaż jedną rzecz, za którą jesteś wdzięczny i którą doceniasz) lub rób wszystko inne, co sprawia Ci radość.

Opracowanie: Anna Baran, psycholog