LĘK W CZASACH ZARAZY

Słowo „koronawirus” jest odmieniane dzisiaj przez wszystkie przypadki. Ten mały wirus w koronie zdominował całe nasze zawodowe i prywatne życie, spędzając sen z oczu nie jednej osobie.

To absolutnie zrozumiałe, że targają nami różne emocje związane z zaistniała sytuacją. W końcu jesteśmy w stanie realnego zagrożenia życia i zdrowia, obudziliśmy się w nowej rzeczywistości, która wywróciła do góry nogami nasze plany, zepchnęła na drugi plan nasze potrzeby i wreszcie ograniczyła naszą wolność. Sytuacja jest dla nas nowa, a wszystko co nowe i nieznane budzi lęk. I o tym lęku, a także o tym jak sobie z nim poradzić, chcę się z Tobą dzisiaj podzielić swoimi przemyśleniami. Być może właśnie ta emocja towarzyszy Ci w tej chwili i odbiera energię do życia.

Czym jest lęk?

W psychologii rozróżniamy pojęcie lęku i strachu jako dwie odrębne emocje. W przypadku lęku, trudno jest określić jego przyczynę, może trwać długo i uporczywie, pozbawiając swojego właściciela możliwości dostrzeżenia pozytywnych sygnałów z otoczenia. Lęk jest antycypowany, czyli dotyczy tego co może się wydarzyć, choć nie koniecznie musi. Strach z kolei ma przyczyny namacalne, realne, rzeczywiste, stanowiące zagrożenie „tu i teraz”.

W obecnej sytuacji kiedy jest tak wiele niewiadomych, kiedy całą  swoją wiedzę opieramy na tym co mówią media, na tym jak interpretują zdarzenia inni ludzie, a wreszcie na tym co nam się wydaje w sprawie koronawirusa, możemy z całą pewnością powiedzieć, że w większości przypadków towarzyszy nam właśnie lęk. Irracjonalny niepokój, momentami paraliżujący  i wyłączający racjonalne myślenie.

Lęk u każdego z nas będzie miał oczywiście inną intensywność, począwszy od lekkiego niepokoju po ataki paniki.

Ćwiczenie: Zastanów się w jakim stopniu w skali 1-10 (gdzie 1 oznacza lekki niepokój, a 10 oznacza panikę) obecna sytuacja epidemiczna wywołuje w Tobie lęk.

Dlaczego warto zapanować nad lękiem?

Myślę, że warto uświadomić sobie fakt, że nie tylko wirusy wpływają na nasze zdrowie- ważne są również psychologiczne reakcje na to, co wydarza się w naszym życiu i to jak sobie z tym radzimy. Obecna sytuacja jest bez wątpienia sytuacją stresującą, która mocno nadwyręża nasze zdrowie zarówno psychiczne jak i fizyczne. Obniża naszą odporność, naraża na poważne problemy z sercem, stanowi realne zagrożenie dla osób, które i bez tego, pozostają w życiowym kryzysie. Krótko mówiąc, to jak się czujemy psychicznie, wpływa na to jak się czujemy fizycznie. Właśnie z tego względu uświadomienie sobie swojego lęku, a następnie okiełznanie go, wydaje się być teraz kluczowe.

Jak okiełznać lęk?

Każdy lęk jest inny, dlatego też wymaga innego zestawu działań, niemniej jednak chciałabym zwrócić Twoją uwagę na 3 działania, od których warto zacząć. Do każdego z nich przygotowałam dla Ciebie odpowiednie wyzwanie. Mam nadzieję, że poniesiesz rękawicę i zmierzysz się z nimi.

  1. Popatrz na sytuację z innej perspektywy

Każda sytuacja ma swoje dobre i złe strony. Każda. Osobom przeżywającym lęk, załamanie nerwowe czy atak paniki, oczywiście bardzo ciężko jest dostrzec pozytywne aspekty zastanej sytuacji. W takich momentach bardzo pomocna jest konsultacja ze specjalistą, interwencja kryzysowa, która pozwala wyjść z zapaści emocjonalnej. Jeśli jednak Twój poziom lęku jest niższy niż 9 czy 10 (na ww. skali), wówczas spojrzenie na sytuację z innej perspektywy będzie możliwe, a wręcz konieczne. Znalezienie pozytywnych aspektów sytuacji życiowej, często stanowi pewnego rodzaju katharsis czy punkt zwrotny w postrzeganiu świata. Z roli ofiary przerzuca nas w inną rzeczywistość, rzeczywistość osoby proaktywnej, innowacyjnej, sprawczej.

Wyzwanie dla Ciebie: Znajdź 10 pozytywnych aspektów sytuacji, w której się znajdujesz. Kiedy już to zrobisz, znajdź kolejnych 10. Jak już się “rozkręcisz”, znajdź kolejnych 10. Kontynuuj ćwiczenie, aż do momentu kiedy poczujesz, że jest Ci lepiej ze sobą w tej sytuacji. Sprawdź jak to wpłynie na Twój poziom lęku. Jeśli Twój lęk się zmniejszy, to znaczy że metoda działa, wówczas ją kontynuuj i znajduj kolejne pozytywne aspekty sytuacji… 🙂

  1. Myśl tylko o tym, na co masz wpływ

Tutaj pozwolę sobie odwołać się do mądrości greckiego filozofa Epikteta, który rzekł był: „Jest tylko jedna droga do szczęścia- przestać się martwić rzeczami, na które nie masz wpływu” a także wybitnej sławy psychiatry Maxie C. Maultsby’ego który z kolei powiedział: „ 80% rzeczy, których się obawiasz nigdy się nie wydarzy, na 12% nie masz wpływu, a z pozostałymi świetnie sobie poradzisz”.

Paradoksalnie najwięcej energii tracimy na rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu, pozostawiając w cieniu te 8% rzeczy, na które mamy wpływ i moglibyśmy w obszarze tego wpływu być bardzo skuteczni w działaniach.

Wyzwanie dla Ciebie: Kiedy tylko zaczniesz się martwić obecną sytuacją, zadaj sobie pytanie „Czy mam na to wpływ?” Jeśli masz, podejmij wszelkie działania, żeby sobie z sytuacją poradzić. Jeśli nie masz, odpuść myślenie, analizowanie, martwienie się, bo do niczego konstruktywnego Cię to nie doprowadzi. Myśl i działaj tylko w obszarze swojego wpływu. Sprawdź jak to wpłynie na Twój poziom lęku. Jeśli Twój lęk się zmniejszy, to znaczy że metoda działa, wówczas ją kontynuuj.

 3. Wyłącz TV

Wpływ mass-mediów na obecną sytuację jest bardzo znaczący. Media mają za zadanie szukać i dostarczać sensacji po to, aby oglądalność rosła. To w zupełności zrozumiałe, gdyż opiera się na prawach rynku stanowiących o tym, że większa oglądalność to większy pieniądz. Będąc właścicielem stacji telewizyjnej, też pewnie zależałoby nam na tym, aby jak najwięcej ludzi nas oglądało. Ale jest jedno ale. Bez względu na to, którą stację oglądasz, stację X czy stację Y, nadmiar informacji stanowi potężne przeciążenie naszego centrum dowodzenia jakim jest umysł. Szczególnie jeśli odczuwasz lęk, oglądanie sensacyjnych wiadomości jest tylko dokarmianiem go. Dlatego wyłącz telewizor! Nie mówię tutaj o tym, aby się zupełnie odciąć od informacji, ale o tym, aby je ograniczyć.

Wyzwanie dla Ciebie: Ustal sobie ile razy, w jakich godzinach i przez jaki czas w ciągu dnia, oglądasz TV (i/lub surfujesz po internecie, słuchasz wiadomości w radio) i trzymaj się tego konsekwentnie przez 1 tydzień. Sprawdź jak to wpłynie na Twój poziom lęku. Jeśli Twój lęk się zmniejszy, to znaczy że metoda działa, wówczas ją kontynuuj.

 

Jeśli ten artykuł jest dla Ciebie pomocny, polub go proszę, a także udostępnij go innym, aby mogli skorzystać. Jeśli interesują Cię też inne tematy, daj mi znać, napiszę o tym.

 

Opracowanie: Anna Baran, psycholog